Mazowiecki finał za nami

May 30th, 2008

W Raszynie odbył się wojewódzki finał VIII Turnieju Piłki Nożnej „Z podwórka na stadion” o Puchar Tymbarku. Najlepszymi drużynami 10-latków na Mazowszu okazały się Legion Radom wśród chłopców i MUKS Praga Warszawa wśród dziewcząt.

W tegorocznej edycji turnieju wystartowało ponad 23 tys. dzieci w całej Polsce, w tym 1800 na Mazowszu. Do finału mazowieckiego przez eliminacje dostało się 16 drużyn chłopców i siedem zespołów dziewczynek. Stawką był awans do eliminacji strefowych, które odbędą się w lipcu. We wrześniu w Krakowie odbędzie się finał ogólnopolski, a zwycięska drużyna i najlepsi gracze pojadą w nagrodę na stadion Wembley.
– Na cześć sędziego i drużyny przeciwnej: cześć! – krzyknęli przed pierwszym meczem piłkarze Złotych Piasków, ale po chwili zaczęła się twarda gra i młodzi zawodnicy myśleli już tylko o zwycięstwie. Czasami sędzia wzywał lekarza, ale bardziej potrzebna była mama, która otarła łzy. Te zresztą szybko schły, bo dziecko chciało prędko wrócić do gry.

Chłopcy z zainteresowaniem przyglądali się, jak grają ich koleżanki. Niektóre z nich wypuściły długie koszulki ze spodenek tak, że wyglądały, jakby grały w sukienkach. Na pytanie, jak grają dziewczyny, odpowiadali : „Ładnie, elegancko”.

Ale walka była. W finale dziewcząt MUKS Praga Warszawa pokonał Błyskawicę Warszawa tylko 1:0. W turnieju chłopców kibice byli świadkami jeszcze większych emocji. W półfinale spotkały się bowiem dwie drużyny radomskie, które kiedyś były jednym klubem. Legion pokonał Juniora 6:1 i w finale zmierzył się z Narwią Ostrołęka. W regulaminowym czasie gry wynik był 1:1. O zwycięstwie Legionu zadecydowały rzuty karne wygrane 2:1.

Na najlepszych zawodników turnieju zostali wybrani Maciej Filipowicz z Legionu oraz Kinga Kołek z Pragi, a bramkarzami Marcel Grabowski z Legionu i Aleksandra Żmijewska z Pragi. Tytuły króla i królowej strzelców przypadły graczom z innych drużyn: Bartkowi Pędzichowi (17 goli) z Narwi i Martynie Rosie (14 bramek) z Błyskawicy.

Autor artykułu: ACH

Finały mazowieckich igrzysk

May 29th, 2008

30 maja rozpoczną się w Siedlcach finały X Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej w kategorii szkół podstawowych. Weźmie w nich udział około tysiąca uczniów ze wszystkich powiatów Mazowsza, którzy zajęli czołowe lokaty najpierw w eliminacjach miejsko-powiatowych, a później rejonowych. Od piątku do niedzieli rozegrane zostaną turnieje siatkówki dziewcząt (w hali Gimnazjum nr 4 przy ul. Pescantina), koszykówki dziewcząt (hala SP nr 12 przy ul. Unitów Podlaskich), piątek piłkarskich chłopców (stadion OSiR przy ul. Prusa) i tenisa stołowego (hala I LO przy ul. Floriańskiej). Natomiast w Węgrowie w weekend odbędzie się turniej opiłki ręcznej chłopców, a w Łochowie unihokeja chłopców. Zawody w pozostałych dyscyplinach i konkurencjach zaplanowano w przyszłym tygodniu w Siedlcach, Garwolinie, Łochowie i Węgrowie. Równolegle w Radomiu rozgrywane są finały X MIMS w kategorii gimnazjów.

Autor artykułu: KIN

“Twarze radomskiej bezpieki” można oglądać w Resursie

May 28th, 2008

Tłumy mieszkańców Radomia i byłych opozycjonistów przyszły w środę 28 maja na otwarcie wystawy „Twarze radomskiej bezpieki”, przygotowanej przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Ekspozycja czynna jest w Resursie Obywatelskiej.

Sala, w której umieszczono plansze ze zdjęciami i biogramami 78 osób, które w latach 1945 – 1989 kierowały aparatem bezpieczeństwa w Radomiu, z trudem mieściła tłumy zwiedzających. Wśród nich przeważali byli żołnierze Armii Krajowej, organizacji Wolność i Niezawisłość oraz działacze podziemnej „Solidarności”.
- Wiele razy kazano się nam odwrócić twarzą do ściany. Twarzy naszych oprawców mieliśmy nigdy nie poznać. Dziś możemy na nie patrzeć. Jeśli tak jak chcieli znów odwrócę się do nich tyłem, zobaczę honorowych obywateli Radomia, także papieża Jana Pawła II. Widzę wzór postępowania – mówił podczas otwarcia Bronisław Kawęcki, weteran radomskiej „Solidarności”.

Dla wielu wystawa była bodźcem przywołującym przykre wspomnienia. Radomianin Stanisław Dębowski należał do WiN – u. W 1953 r. był aresztowany.
- Zamknięto mnie w Radomiu, ale niemal od razu wywieźli mnie do Kielc, jako groźnego przestępcę. Teraz czuję ogromny niesmak i przykrość. Najgorsze jest to, że gehennę, jaką wtedy przeżywaliśmy, zgotowali nam Polacy. Jest pewna satysfakcja, bo kiedyś było nie do pomyślenia, żeby pokazać tych ludzi, a dziś możemy patrzeć na te gęby. Jeśli mam być szczery, przyjemności mi to nie sprawia – przyznał.

Antoni Rutkowski brał udział w akcji rozbicia więzień ubeckich w Kielcach i Radomiu. Miał 16 lat, kiedy w 1945 r. trafił do więzienia. Spędził tam trzy miesiące.
- Pierwszego dnia tam mnie zbili, że nawet gdybym chciał coś powiedzieć, to nie mogłem. Później człowiek stwardniał. Do niczego się nie przyznałem – mówi. Oglądając wystawę nie krył rozgoryczenia.
- Widzę tu panów w eleganckich garniturach, którym nieźle się powodziło. Teraz też im się dobrze wiedzie. Wciąż jest im lepiej niż nam, którzy walczyliśmy o wolność Polski – mówił .

Wielu zwiedzających rozpoznawało twarze, widywane przed laty. Jednak sporo osób, nie zobaczyło tych, funkcjonariuszy którzy ich przesłuchiwali, bo wystawa pokazuje tylko kadrę kierowniczą bezpieki. Są tam komendanci MO, ich zastępcy, naczelnicy wydziałów, kierownicy i szefowie referatów. Niektóre osoby nadal nie kryły obaw. Aleksandra, emerytowana nauczycielka nie chciała podać nazwiska.
- Mój ojciec był kierownikiem Zakładu Energetycznego w Pionkach. Został zatrzymany po tym, jak wysiadło oświetlenie w mieście, bo „czerwoni” podczas polowania w lesie dla zabawy strzelali do izolatorów na słupach. Byłam małą dziewczynką, ale pamiętam jak go aresztowali w środku nocy. Był brutalnie przesłuchiwany, nie pozwalano mu spać. Wypuścili go, ale później w pracy też miał kłopoty z racji tego, że w czasie wojny należał do AK. Ja też miałam problemy – mówiła łamiącym głosem pani Aleksandra. Dodaje, że chciałaby zobaczyć twarze szeregowych funkcjonariuszy, którzy przesłuchiwali zatrzymanych.

Wystawę będzie można oglądać w „Resursie Obywatelskiej” do końca czerwca. Pracownicy radomskiego IPN przygotowali też obszerny katalog, gdzie oprócz biogramów i zdjęć znajdują się także niektóre dokumenty bezpieki. Wystawa jeszcze przed otwarciem budziła spore emocje. Były tajemnicze telefony do radomskiego i lubelskiego IPN, a dzień przed otwarciem przyszedł mężczyzna, który koniecznie wcześniej chciał poznać nazwiska bohaterów ekspozycji. Interesowały go także podstawy prawne ujawnienia ich wizerunków. Otwarcie wystawy przebiegało spokojnie. Na ewentualne incydenty był przygotowany Związek Strzelecki, który przysłał kilkunastu umundurowanych młodych ludzi. Ich obecność miała zniechęcać do prób niszczenia plansz.

Autor artykułu: Anna Drela

Zatrzymani podejrzani o rozbój w Maliszewie

May 28th, 2008

Trzech młodych mężczyzn podejrzanych o rozbój w Maliszewie zatrzymali we wtorek 27 maja policjanci z sekcji kryminalnej radomskiej policji.

Zatrzymani mają 19, 20 i 22 lata. Są podejrzani o napad i kradzież telefonu komórkowego mężczyźnie, który 11 maja wracał z dyskoteki w Maliszewie. Według poszkodowanego, nieznany samochód zajechał mu drogę, a następnie wysiedli z niego mężczyźni, którzy pobili go i ukradli mu telefon komórkowy. Szukaniem sprawców zajęli się „kryminalni”. We miniony wtorek zapukali do trzech mieszkań na osiedlu Południe w Radomiu, gdzie przebywali zatrzymani. Przy jednym z nich policjanci odnaleźli też telefon komórkowy, który został skradziony poszkodowanemu mężczyźnie w Maliszewie.

W środę 28 maja zatrzymani składali zeznania na posterunki policji w Kowali. Okazało się, że są doskonale znani tamtejszym stróżom prawa. Dwóch miesiąc temu było zatrzymanych, w związku z niszczeniem znaków drogowych na niedawno wyremontowanej trasie w Mazowszanach. Prokuratura zastosowała wobec nich dozory policyjne.

Autor artykułu: Anna Drela

Chciał ukraść komórkę w supermarkecie w Piasecznie

May 27th, 2008

Telefon komórkowy, warty 749 zł chciał ukraść z supermarketu w Piasecznie 25-letni Łukasz W. 26 maja wieczorem mężczyzna przyszedł do sklepu, schował „komórkę” do kieszeni i chciał wyjść. Gdy przekraczał bramkę, włączył się alarm. Łukasz W. udawał, że to nie przez niego. Jednak kradzież zaobserwowali pracownicy sklepu. 25-latek odpowie przed sądem. Grozi mu 5 lat więzienia. /EDUR/

Autor artykułu:

Awanturnik zaatakował policjanta

May 27th, 2008

54-latek najpierw wywołał awanturę w domu, a potem zaatakował policjanta.

26 maja wieczorem policjant i strażnik miejski zostali wezwani do awantury domowej w Grudowie, w powiecie pruszkowskim. Kiedy pojawili się na miejscu awanturujący się 54-letni Andrzej K. zaczął wyzywać i grozić funkcjonariuszom, a nawet próbował przewrócić policjanta. Mundurowi obezwładnili go i zaprowadzili do radiowozu, ale awanturnik dalej ubliżał i groził policjantowi. Okazało się, że jest pijany. Miał ponad 2 prom. alkoholu w organizmie. Za znieważenie funkcjonariusza publicznego grozi mu do roku więzienia.

Autor artykułu: edur

Niedługo otwarcie sezonu nad zalewem w Żyrardowie

May 27th, 2008

Kąpielisko nad żyrardowskim zalewem zostanie otwarte 6 czerwca. Rozpoczęły się przygotowania do sezonu, niezbędne prace. Badana jest też woda.

Wysypany zostanie m.in. piasek na plaży, pojawią się nowe przebieralnie, ławeczki. Korzystać będzie można z boiska do plażowej siatkówki oraz plażowej piłki nożnej, wypożyczyć rowery wodne, kajaki.
W tym roku plażowicze będą mogli kupić lody, słodycze, napoje oraz dania z grilla, co jest nowością. Być może nad zalewem pojawi się także telebim, na którym można byłoby oglądać transmisje z Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dni.

Kąpielisko czynne będzie od godz. 10 do 20. Dzieci do lat 16 będą mogły korzystać z kąpieliska za darmo, starsi zapłacą za wstęp 4 zł. Przez całą dobę zalew będzie miał zapewnioną ochronę.

8 czerwca znad zalewu wystartuje maraton rowerowy.

Autor artykułu: edur

Okradł punkt skupu złomu w Piasecznie

May 27th, 2008

25-letniego złodzieja złomu zatrzymali policjanci z Piaseczna. Okradł… właściciela punktu skupu złomu.

Policjanci wpadli na trop złodzieja dzięki pracy operacyjnej. Miał przygotowane do sprzedaży metalowe elementy, które rozpoznał właściciel punktu skupu złomu. 25-latek przyznał się do kradzieży. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Autor artykułu: EDUR

Zabiorą stare lodówki i telewizory

May 27th, 2008

29 i 30 maja będzie prowadzona kolejna nieodpłatna zbiórka zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych w Żyrardowie.

Jutro, 29 maja w godzinach 10 – 18 będzie można dostarczyć nieprzydatny sprzęt do punktu na ulicy Skrowaczewskiego obok urzędu pocztowego.

30 maja punkt będzie zorganizowany przy Kościele Farnym przy ul. ks. Ściegiennego. Następna akcja będzie przeprowadzona w czerwcu.

Autor artykułu: WURB

Sposób na bandytę

May 27th, 2008

Pracujący nocami tak jak taksówkarze nie mają najbezpieczniejszych zawodów. Jednak nie muszą być bezbronni.

Nocne kursy, podejrzani pasażerowie, często agresywni lub pijani. Zawód taksówkarza nie należy do tych najbezpieczniejszych. A jednak są chętni, którzy całe dnie spędzają za kółkiem mimo zagrożeń.
Nie dalej jak 12 maja w obliczu zagrożenia stanął jeden z mławskich taksówkarzy. Dwóch młodych mężczyzn zamówiło kurs na peryferia miasta. Podróż nieszczęśliwie skończyła się dla szofera, któremu grożono nożem, odebrano utarg i samochód. Rodzina i on nie chcą o tym nawet mówić. Nie był to odosobniony przypadek.

Taksówkarze nie ukrywają, że ich profesja niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa. Jednak narzędzi, przy pomocy których mogliby się bronić przed napastnikami, nie przewożą w swoich samochodach. – Do naszej komendy taksówkarze nie zgłaszają wniosków o pozwolenia na posiadanie broni – mówi rzecznik prasowy KPP w Mławie Anna Gorczewska. W ciasnym samochodzie zastraszony kierowca na wyciągnięcie broni ma szanse równe zeru. – Powinien raczej skupić się na ucieczce i zapamiętaniu rysopisu napastników – dodaje oficer Gorczewska.

Policjantka przestrzega też przed używaniem broni palnej czy ręcznych miotaczy gazu wewnątrz auta. Tak można zrobić większą krzywdę sobie niż napastnikowi. Są sposoby, z których skorzystać mogą nie tylko taksówkarze. Posiadanie broni to indywidualna sprawa każdego szofera. Ręczny miotacz gazu obezwładniającego, broń alarmowa o kalibrze do 6 mm czy posiadanie przedmiotów do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej (o średniej wartości prądu w obwodzie nie przekraczającym 10 mA) nie wymagają pozwolenia. Można nabyć je w sklepach z militariami czy w internecie. Puszka gazu pieprzowego to koszt około 30 zł. Za rewolwer hukowy zapłacimy od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Zakup paralizatora to wydatek rzędu 200 zł. To są przedmioty, w które może zaopatrzyć się każdy, kto czuje się zagrożony. – Nie ma możliwości, by odgórnie zarządzić, aby taksówkarze czy inni przewoźnicy mieli obowiązek posiadania broni – mówi Anna Gorczewska.

Pomoc policji może się ograniczyć do patrolowania ulic i roz_mów z taksówkarzami. Miasto może posiadać też system monitoringowy. A kierowcy w miarę możliwości informować kolegów, dokąd jadą. – Jeśli ktoś koniecznie będzie chciał posiadać broń palną, musi zgłosić się do wydziału postępowań administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, zespół w Ciechanowie – odsyła rzecznik Gorczewska.

Autor artykułu: Ewelina Szymeczko